Może nie jest to taka świeża sprawa, bo z zeszłego roku akademickiego ale jak najbardziej godna wspomnienia. Dzięki Adamowi Pasiecznemu, który („nie wiem jak ale jednak” ;) ) wyszperał w sieci pewien filmik, możemy po raz kolejny powrócić wspomnieniami do Dni Otwartych UMCS 2010. Po co?