Imię: Marcin

Nazwisko: Górniak

Kierunek: Kulturoznawstwo

Kontakt:

Zainteresowania:

Kilka słów o sobie:

„O Marcinie, który smażył placki”

 

Wyłonił się z kurzu i dymu,

Chcąc dokonać wiekopomnego czynu.

Wyjął swoje dwie palczaste macki,

Chcąc usmażyć placki!

Leje oleju, patelnia skwierczy,

Włos wylansowany na głowie sterczy.

Walczy, miesza, wciąż gotuje…

Coś naprawia, to znów psuje.

Soli, słodzi i doprawia,

W międzyczasie fryz poprawia!

Biega, krzyczy, rozsypuje,

Znów naprawia i znów psuje!

Leje ciastem na patelnię,

Nagle robi się piekielnie!

I tak oto placki…

…sięgają posadzki!

Ręce rozkłada zrezygnowany,

Mówi tylko „O rany, o rany!”

W szoku Marcin teraz jest cały,

Zerka na podłogę, wywala gały.

Lecz znowu z plackami stanie w szranki,

Choć to jazda bez trzymanki.

Podejmie wyzwanie actimela,

Gdy poprawi cela.

Zaciska pięści, policzki nadyma,

Wszystko całkiem od nowa zaczyna.

Znowu drożdże, jaja, mleko,

Już do końca niedaleko!

Mąki szklanka do miseczki

Cukru szczypta, soli pół łyżeczki.

Miesza, miesza, czyni cuda,

W cieście ani jedna gruda.

Ślinka cieknie aż z zachwytu,

Choć nie ma w tym kraju na placki popytu.

Usmażyły się na złoto.

Tym razem nie poszły w błoto.

Teraz Marcin dekoruje,

Trzy godziny mu zajmuje,

Tak powstały dzieła sztuki,

Jak to mówią – „białe kruki”.

I tak Marcin udowodnił, że jego macki,

Robią smaczne placki!

 

Patrycja Małek