Niedawno zgłosiła do mnie jako przedstawiciela sknK koleżanka z I MSU Kulturoznawstwa UMCS z pewną propozycją. Oczywiście chciałbym podzielić się pomysłem na który wpadła Gabriela R. ze wszystkimi odwiedzającymi naszą stronę i tym samym zachęcić innych do zgłaszania swoich propozycji.

Mam taki pomysł, co o tym sądzisz?

Zorganizowanie happeningu na uczelni, podczas którego uczestnicy będą mogli bezpośrednio zapoznać się z tym co nazywamy interaktywnością. W następstwie ma powstać dyskusja o odczuciach i przemyśleniach na temat sztuki interaktywnej. Bezpośrednie spotkanie z tym rodzajem twórczości ma polegać na tym, że dam uczestnikom swój magnetofon z włożoną do środka kasetą na której będą utwory muzyczne. Magnetofon ów puszczę w „obieg”. Każdy z uczestników kolejno będzie mógł dowolnie odtwarzać, przewijać, cofać treść lub nawet w ogóle nie włączać magnetofonu, w zależności od upodobań. Każde z zachowań uczestników będzie miało znaczenie i pozostawi ślad po sobie, dla następnej osoby która otrzyma instrument (magnetofon), co własnie będzie aktem interakcji. Cała ta akcja będzie po części badaniem, z którego mam nadzieję wynikną jakieś dalsze konkluzje. Z tego później można np. rozwinąć w jakąś konferencje lub cykliczne spotkania poświęcone temu tematowi.

Gabriela R., I MSU Kulturoznawstwo UMCS

Co o tym sądzicie? Zachęcam do umieszczania komentarzy na naszej stronie (nie tylko, ale zwłaszcza do takich wpisów).